HoryzontPolityczny
Pilne
30.09GospodarkaBudżet na 2027: próg PIT w górę, a deficyt większy niż cała obrona30.09GospodarkaOk. 238 tys. urodzeń w 2025 roku. Osiem lat temu było ich ok. 402 tys.30.09GospodarkaMinimalna emerytura po jednej składce w Polsce. Konfederacja chce to zmienić, ale ZUS to większy problem30.09NewsyNIK: żaden z ośmiu operatorów prądu, wody i kolei nie zapewnił systemom odporności. Ministrowie nie ukarali nikogo30.09GospodarkaGiełda upadła, pieniędzy nie ma, a fiskus liczy przychód. PIT od kryptowalut klientów Zondacrypto30.09GospodarkaPaliwa: rząd obniżył VAT i akcyzę, a rachunek wystawia firmom podatkiem także za miesiące, które minęły30.09ŚwiatStała baza USA w Polsce: Pentagon bada, decyzji nie ma, a polskie deklaracje finansowe już padły19.09AferyZastępca Sikorskiego skatował młodą działaczkę Lewicy?

Ok. 238 tys. urodzeń w 2025 roku. Osiem lat temu było ich ok. 402 tys.

Na koniec 2025 roku Polska liczyła 37,333 mln mieszkańców, o ponad 157 tys. mniej niż rok wcześniej. Zmarło o 168 tys. osób więcej, niż się urodziło. To nie jest temat na jeden dzień, tylko rachunek dla ZUS, szkół i armii na następne dekady.

Michał Białek i Redakcja Horyzontu Politycznego

Michał Białek i Redakcja Horyzontu Politycznego

Ok. 238 tys. urodzeń w 2025 roku. Osiem lat temu było ich ok. 402 tys.

Według danych GUS opublikowanych 29 września liczba ludności Polski na koniec 2025 roku wyniosła 37 mln 333 tys. To o ponad 157 tys. mniej niż rok wcześniej, spadek o 0,42 proc. Każdą decyzję oceniamy jednym pytaniem: jak to wygląda za 20 czy 30 lat. Przy demografii nie trzeba nic zgadywać, bo ludzie, którzy będą pracować w 2045 roku, już się urodzili albo już się nie urodzą.

Mniej urodzeń, więcej zgonów

W 2025 roku urodziło się ok. 238 tys. dzieci, o ok. 14 tys. mniej niż rok wcześniej. W 2017 roku było to ok. 402 tys. W osiem lat roczna liczba urodzeń spadła więc o ok. 164 tys. Jednocześnie zmarło ok. 406 tys. osób, więc zgonów było o 168 tys. więcej niż urodzeń. To trzynasty rok z rzędu, w którym Polaków ubywa w sposób naturalny.

Dziecko, które nie urodziło się w 2025 roku, nie pójdzie w 2045 roku do pracy, nie zapłaci składki na czyjąś emeryturę i nie stanie w szeregu, kiedy armia będzie potrzebowała rekruta. Ta liczba to nie statystyka, tylko lista miejsc, które za dwadzieścia lat zostaną puste.

Starsze społeczeństwo, mniej rąk do pracy

Mediana wieku mieszkańców wzrosła do ok. 44 lat. Dzieci i młodzież do 17 lat to 17,7 proc. ludności, czyli 6,6 mln osób. W wieku produkcyjnym jest 21,7 mln osób, 58,2 proc. ludności. Osoby w wieku emerytalnym to już 24,2 proc. mieszkańców. Na każde 100 osób w wieku produkcyjnym przypada dziś 30 dzieci i 42 osoby w wieku emerytalnym, podczas gdy w 1990 roku było to 50 dzieci i 22 emerytów.

GUS przygotował też eksperymentalną symulację. Jeśli dzietność pozostanie niska, w 2060 roku w Polsce mieszkałoby ok. 28,4 mln osób, a w wieku produkcyjnym ok. 14 mln. Dziś w tym wieku jest 21,7 mln ludzi.

ZUS na tej piramidzie się nie utrzyma

System emerytalny, w którym pracujący płacą za emerytów, przy takiej piramidzie przestaje się spinać. To już nie jest błąd, to jest funkcja: państwo latami obiecywało więcej, niż następne pokolenie będzie w stanie zapłacić, i dalej obiecuje. A każda nowa obietnica trafia do systemu, w którym z roku na rok ubywa tych, którzy mają ją sfinansować.

Przy każdej takiej publikacji wraca też pytanie o programy transferowe, w tym 800+. Tego wątku nie rozstrzygamy w tym tekście, bo wymaga osobnego zestawienia danych o skutkach programu, i wrócimy do niego osobno. Jedno jest pewne już dziś: czasu na bajkoterapię nie ma. Kto mówi o emeryturach, podatkach czy wojsku za 20 lat i nie zaczyna od tych liczb, ten nie mówi o Polsce, tylko o swojej kadencji.

Źródła

Zaznacz dowolny fragment tekstu, żeby udostępnić go jako grafikę.

Michał Białek i Redakcja Horyzontu Politycznego

Michał Białek i Redakcja Horyzontu Politycznego

Gospodarka

Budżet na 2027: próg PIT w górę, a deficyt większy niż cała obrona

Rząd przyjął ostateczny projekt budżetu z deficytem ponad 280 mld zł. Pierwszy próg PIT rośnie do 130 tys. zł, ale w skali pojawia się nowa stawka 24 proc., a duże firmy zapłacą wyższy CIT. Nawet bez wydatków na wojsko budżet państwa pożyczałby ok. 150 mld zł.

Gospodarka

Minimalna emerytura po jednej składce w Polsce. Konfederacja chce to zmienić, ale ZUS to większy problem

Dziś cudzoziemiec, który zapłacił w Polsce choćby jedną składkę, a resztę stażu wypracował w swoim kraju, może dostać od ZUS dopłatę do minimalnej emerytury. Projekt Konfederacji ma to ukrócić. To dobry, choć mały krok, bo sam ZUS dalej obiecuje więcej, niż będzie w stanie wypłacić.