HoryzontPolityczny
Pilne
30.09GospodarkaBudżet na 2027: próg PIT w górę, a deficyt większy niż cała obrona30.09GospodarkaOk. 238 tys. urodzeń w 2025 roku. Osiem lat temu było ich ok. 402 tys.30.09GospodarkaMinimalna emerytura po jednej składce w Polsce. Konfederacja chce to zmienić, ale ZUS to większy problem30.09NewsyNIK: żaden z ośmiu operatorów prądu, wody i kolei nie zapewnił systemom odporności. Ministrowie nie ukarali nikogo30.09GospodarkaGiełda upadła, pieniędzy nie ma, a fiskus liczy przychód. PIT od kryptowalut klientów Zondacrypto30.09GospodarkaPaliwa: rząd obniżył VAT i akcyzę, a rachunek wystawia firmom podatkiem także za miesiące, które minęły30.09ŚwiatStała baza USA w Polsce: Pentagon bada, decyzji nie ma, a polskie deklaracje finansowe już padły19.09AferyZastępca Sikorskiego skatował młodą działaczkę Lewicy?

NIK: żaden z ośmiu operatorów prądu, wody i kolei nie zapewnił systemom odporności. Ministrowie nie ukarali nikogo

Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła ośmiu operatorów usług kluczowych. Sześciu nie reagowało na alerty bezpieczeństwa, w jednym przypadku przez ponad 578 dni. Ministrowie, którzy mieli ich nadzorować, nie wszczęli wobec nich ani jednej kontroli.

Michał Białek i Redakcja Horyzontu Politycznego

Michał Białek i Redakcja Horyzontu Politycznego

NIK: żaden z ośmiu operatorów prądu, wody i kolei nie zapewnił systemom odporności. Ministrowie nie ukarali nikogo

Najwyższa Izba Kontroli opisała w raporcie Cyberbezpieczeństwo wybranych usług kluczowych, przygotowanym przez delegaturę w Szczecinie i datowanym na lipiec 2026 roku, jak w latach 2021-2025 chroniono przed cyberatakami energię, wodę pitną oraz transport kolejowy i wodny. Szerzej o raporcie zrobiło się pod koniec września. Wnioski są takie, że w kraju, który przeznacza na obronę ponad 4,5 proc. PKB, podstawowe usługi, od których zależy codzienne życie, były chronione źle, a państwo wiedziało o tym i nic nie zrobiło.

Żaden z ośmiu

Żaden z kontrolowanych operatorów nie zapewnił swoim systemom odporności na działania naruszające poufność, integralność, dostępność i autentyczność danych. Najczęściej źle zarządzano dostępami, konfigurowano systemy bezpieczeństwa z błędami, nie używano uwierzytelniania wieloskładnikowego i korzystano z oprogramowania bez wsparcia producenta albo ze znanymi lukami.

To nie są abstrakcyjne zaniedbania. Wojna nie zaczyna się dziś od czołgu na granicy. Może zacząć się od zatrzymanego ruchu kolejowego albo wyłączonej stacji uzdatniania wody. Skala zagrożeń też nie jest teoretyczna: według NIK w 2025 roku krajowe zespoły CSIRT obsłużyły niemal 273 tys. incydentów, o 144,4 proc. więcej niż rok wcześniej. Statystycznie to jeden incydent co dwie minuty.

578 dni ignorowanych alarmów

Sześciu z ośmiu operatorów, jak pisze NIK, systemowo nie zapewniało monitorowania i reagowania na alerty bezpieczeństwa. Ignorowano komunikaty o potencjalnych incydentach, o skompromitowanych komputerach pracowników, o nieaktualnym antywirusie i o lukach w oprogramowaniu. Izba podaje przykłady: w jednym miejscu przez ponad 578 dni ignorowano alerty o braku łączności z elementami infrastruktury IT, w innym przez ponad 426 dni kluczowy system bezpieczeństwa działał na oprogramowaniu, którego producent już nie wspierał. Zdarzył się też wyciek hasła pracownika, czyli krytyczny incydent, którego nikt nie obsłużył.

Najbardziej uderza nie sam brak zabezpieczeń, tylko to, że systemy krzyczały, a nikt ich nie słuchał. Kupujemy czołgi i samoloty, a tu wystarczyłoby, żeby ktoś odczytał alarm.

Ministrowie wiedzieli i nie ukarali nikogo

Operatorów w tych sektorach nadzorują Minister Energii i Minister Infrastruktury. Według NIK nie wszczęli oni wobec żadnego z 27 operatorów objętych analizą ani kontroli, ani postępowania o nałożenie kary, chociaż mieli informacje, że operatorzy nie wykonują istotnych obowiązków. NIK wiąże to z brakiem ludzi do tej pracy. Minister Cyfryzacji nie przeprowadził z kolei żadnego z dwóch wymaganych przeglądów strategii cyberbezpieczeństwa, a nowa strategia została przyjęta 10 marca 2026 roku, 434 dni po wygaśnięciu poprzedniej.

Powiedzmy sobie wprost: przepisy o cyberbezpieczeństwie obowiązują od lat, urzędy nadzoru istnieją, kary są w ustawie, a mimo to nikt ich nie użył. To nie przypadek. Tak działa państwo, które pisze obowiązki i nie sprawdza, czy ktoś je wykonuje. A teraz, po nowelizacji wdrażającej unijną dyrektywę NIS2, liczba podmiotów objętych obowiązkami rośnie z 397 do ponad 38 tys. Skoro państwo nie dopilnowało kilkuset operatorów, trudno uwierzyć, że dopilnuje 38 tysięcy bez zmiany samego sposobu nadzoru.

Obronność to jedyny wydatek, którego w narodowym kapitalizmie nie kwestionujemy. Ale bezpieczeństwo kraju to także prąd, woda i kolej. Pytanie do ministrów energii, infrastruktury i cyfryzacji jest proste: co zmieniło się od dnia, w którym dostali wyniki tej kontroli?

Źródła

Zaznacz dowolny fragment tekstu, żeby udostępnić go jako grafikę.

Michał Białek i Redakcja Horyzontu Politycznego

Michał Białek i Redakcja Horyzontu Politycznego