Romanowski znalazł kolejne schronienie. Padło na putinowski Tyraspol
Co Romanowski napisał w liście do polskiego sądu? Znamy miejsce jego pobytu?

Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości z ramienia PiSu, aktualnie ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości za granicą i tak, jak Zbigniew Ziobro wybrał Stany Zjednoczone, tak Romanowski postawił na Mołdawię. Zgodnie z wnioskiem, jaki wysłał do Warszawskiego sądu okręgowego, przebywa obecnie pod adresem Szewczenki 17 w Tyraspolu. Problem jednak w tym, że w miejscu, w którym zadeklarował pobyt jest tylko pusty plac. Dodatkowo, należy wspomnieć o ważnym aspekcie sprawy, a mianowicie o zależności Tyraspola od polityków i dowódców z Kremla. De facto bowiem jest to strefa wpływów Federacji Rosyjskiej, w której żołnierze Putina bez skrępowania patrolują ulice i egzekwują „prawo". Co tam robi Polak, mąż stanu i były zastępca ministra sprawiedliwości? (Chociaż żadnego męża stanu raczej tam nie ma).
Z początku, zdjęcie zbiega pojawiło się w internecie, a użytkownicy snuli domysły na temat polityka. Przełom nastąpił w momencie, w którym Romanowski sam poprosił polski sąd o list żelazny i sam wskazał miejsce swojego pobytu. Organy ścigania dokładnie prześwietliły historię przekroczeń granicy z krajami, które podejrzewano, że mogły być rzeczywistym kierunkiem, w których się udał. W każdym przypadku, nasze służby odbijały się od ściany, gdyż, jak się okazywało, nikt o takim imieniu i nazwisku owych nie przekraczał.
FAŁSZYWY PASZPORT?
Prokuratura doszła więc do innego wniosku: Romanowski ich zdaniem porusza się po Europie z fałszywym paszportem, co oznacza, że podejrzewają go również o kradzież cudzej tożsamości. Warto zauważyć, że były wiceminister jest bardzo zdeterminowany, by uniknąć procesu. Aktualnie ciąży na nim 11 zarzutów prokuratorskich związanych z szeroko rozumianymi nadużyciami, a sam zainteresowany stwierdził i wielokrotnie powtarzał, że nie stawi się w sądzie.
Ale przypomnijmy: w dalszym ciągu Romanowski nie przekroczył żadnej granicy, ani na żadnej nie został też zawrócony. Mimo wszystko jednak nadał z Mołdawii list do Polski, ale nie z Tyraspolu, a z innej miejscowości w tym samym państwie. Niezależnie od tego, w jaki sposób udało mu się to zrobić, treść listu jest równie interesująca jak jego geneza.
TREŚĆ LISTU
"Oświadczam, że obecnie przebywam w Mołdawii, region Naddniestrza i zamierzam dobrowolnie stawiać się przed właściwym sądem oraz brać udział we wszystkich czynnościach procesowych. Jedyną przeszkodą w moim powrocie jest uzasadniona obawa, że po przyjeździe do Polski zostanę zatrzymany i tymczasowo aresztowany".
Wiceminister ścigany przez policję obawia się… aresztu. Chyba tak jak każdy poszukiwany, więc nie jest Pan wcale wyjątkowy, panie ministrze… Obserwuj naszą gazetę, by być na bieżąco.
Zaznacz dowolny fragment tekstu, żeby udostępnić go jako grafikę.
Czytaj dalej
Zastępca Sikorskiego skatował młodą działaczkę Lewicy?
Książka „Kulisy Lewicy” oskarża wiceszefa MSZ Andrzeja Szejnę o pobicie działaczki SLD w 2016 roku. Zainteresowana kategorycznie zaprzecza, autorka twierdzi, że ma dowody.
Jan Abczyński · 19 września 2026 · 2 min
Ekspertka Tuska zrezygnowała ze stanowiska przez hejt
Kim jest Barbara Mróz-Gorgoń
Jan Abczyński · 26 sierpnia 2026 · 3 min
Budżet na 2027: próg PIT w górę, a deficyt większy niż cała obrona
Rząd przyjął ostateczny projekt budżetu z deficytem ponad 280 mld zł. Pierwszy próg PIT rośnie do 130 tys. zł, ale w skali pojawia się nowa stawka 24 proc., a duże firmy zapłacą wyższy CIT. Nawet bez wydatków na wojsko budżet państwa pożyczałby ok. 150 mld zł.
Michał Białek i Redakcja Horyzontu Politycznego · 30 września 2026 · 4 min




